Karol Szymanowski

Ród szlachecki Korwin-Szymanowskich, herbu Ślepowron, którego potomkiem był Karol Szymanowski, wydał wielu wybitnych obywateli Rzeczypospolitej1. W roku 1634 król Władysław IV wysłał np. przodka kompozytora – Macieja Szymanowskiego, z poselstwem do papieża Urbana VIII. Członkami rodu byli też Józef – poeta rokokowy, szambelan królewski, przyjaciel Ignacego Krasickiego, stały bywalec słynnych obiadów czwartkowych, oraz Dominik – prapradziad Karola w linii prostej, poseł na Sejm Czteroletni z ramienia Stronnictwa Patriotycznego, fundator linii kresowo-ukraińskiej rodu Szymanowskich.

W historii Polski znakomicie zapisał się również Józef – kapitan armii Księstwa Warszawskiego, oficer napoleoński, uczestnik powstania listopadowego dowodzący XIX Pułkiem Piechoty. Powstańcze tradycje kontynuował jego stryjeczny prawnuk, Stanisław Bonawentura Marian Szymanowski, powstaniec styczniowy, dziedzic rodzinnego majątku Tymoszówka, człowiek o niezwykle wszechstronnych zainteresowaniach. Wiolonczelista i pianista, który interesował się matematyką, astronomią, meteorologią, stworzył także bogate zbiory biblioteczne Szymanowskich. Tymoszowiecki dwór dzięki staraniom Stanisława był prawdziwą ostoją polskości i kultury.

W roku 1874 pobłogosławiono przed ołtarzem Stanisława Szymanowskiego i pannę Dominikę Teodorę Annę z kurlandzkiej, arystokratycznej rodziny Taubów. W 1875 roku urodziło się ich pierwsze dziecko – Anna, po czterech latach przyszedł na świat Feliks, a 3 października 1882 roku Karol Maciej – w przyszłości wybitny kompozytor. W kolejnych latach radowano się urodzinami Stanisławy, znakomitej śpiewaczki, oraz Zofii – pisarki, autorki wspomnień o rodzinnym dworze pełnym muzyki i sztuki2. Wybitny kompozytor „Urodził się i wychował w środowisku, które charakteryzowało się wysokim poczuciem narodowej identyfikacji, przywiązaniem do tradycji i dawnych obywatelskich praw, innymi słowy – pamięcią wolności. Jak kolejne pokolenia Polaków rozumiał, że walkę o zachowanie tożsamości należy prowadzić, broniąc ciągłości i niezależności polskiej kultury. Kulturalne patrymonium Karola nie oznaczało przestrzeni ograniczonej do obszaru patriotycznej, narodowej spuścizny; kulturę mieszkańcy Tymoszówki postrzegali przez pryzmat ogólnych humanistycznych wartości estetycznych i etycznych, wartości harmonizujących z takim rodzajem patriotyzmu, który nie oddzielał ojczyzn i kultur. Dziś nazywałoby się owe wartości po prostu europejskimi, ale wówczas, dla Szymanowskiego i jego pokolenia niezapomnianym źródłem była jeszcze tradycja otwartej, wieloetnicznej i wielowyznaniowej kultury Rzeczypospolitej Obojga Narodów”3. Twórca wielokrotnie wracał wspomnieniami do atmosfery domu i gromadzonych w nim od pokoleń niezwykle cennych pamiątek „zniszczonych w 1918 roku przez brudne, cuchnące, bolszewickie łapy”4. W zbiorach rodzinnych znajdowały się m.in. portrety przodków, w tym Macieja Szymanowskiego, posła króla Władysława IV, róg myśliwski i puginał króla Jana III Sobieskiego, listy i autografy Tadeusza Kościuszki, Wincentego i Zygmunta Krasińskich, książąt Ogińskich, Juliusza Słowackiego, Stefana Żeromskiego, imponująca biblioteka, ryciny, mapy, numizmaty, perskie kobierce, srebra i miśnieńska porcelana z czasów saskich oraz staroniemieckie, a także gdańskie rzeźbione meble5. „…Zbiory narodowych skarbów, (…) krewni i powinowaci – z których każdy był osobą wielkiej kultury i szerokich horyzontów umysłowych – w takim właśnie otoczeniu wzrastał Karol Szymanowski – artysta, Polak i patriota, któremu dane było dożyć wolnej ojczyzny, o którą walczyło kilka pokoleń Polaków. Dzięki niemu też polska muzyka, niszczona i prześladowana przez zaborcze mocarstwa, trafiła na światowe estrady”6. „Instynktownie przeczuwał, że aby stać się zdolnym do udźwignięcia dziedzictwa narodowej kultury, należy stawiać sobie najwyższe wymagania, dokonywać bezwzględnych rekonstrukcji umysłowych i uczuciowych nawyków w dążeniu do zniesienia duchowego cła, które powstało w wyniku fałszywego pojmowania interesu narodu”7.

Karol Szymanowski z rodzinnego domu wyniósł potrzebę nieustannego rozwoju, chęć poznawania świata, co miało wpływ na jego wszechstronne zainteresowania i dlatego pewnie mówiąc o sobie samym, podkreślał że jest w nim „pisarz właściwie, nie muzyk – pisarz”, uważał też, że tworzył dlatego, ponieważ sprawiało mu to przyjemność, a komponowanie było dla niego „…funkcją o podkładzie fizjologicznym, zmysłowym, płciowym prawie, zaspakajaniem się, potrzebą. (…) Niezawodność upaja, tak jak doskonałość, jak każda nieomylność swojej umiejętności, jak wykonywanie wzorowej roboty”8.

„W swym postępowaniu kierował się misją wprowadzenia muzyki polskiej w obieg kultury europejskiej i światowej, podkreślając znaczenie artystycznego rzemiosła i rangę twórczej oryginalności. Był kompozytorem, ale istotną wagę przywiązywał do słowa. W roku 1923, pięć lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, napisał w artykule Opuszczę skalny mój szaniec, iż nie należy w jego muzyce szukać kosmopolityzmu, Można w niej znaleźć jedynie europejskośćpodkreślił, dodając znacząco: ta zaś zaprzecza polskości. Jego muzyka jest wspaniałym przykładem twórczego czerpania z rozmaitych źródeł inspiracji – z dziedzictwa kultury Europy, opartego na dialogu Północy i Południa, Wschodu i Zachodu, jak i z egzotycznych zasobów kultury Orientu”9. „Szymanowski, nie tylko muzyk, ale wielki humanista, hołdował maksymie wschodniej zażartości i talentu w zespoleniu z zachodnią umiejętnością i równowagą w rozkładaniu elementów artystycznych. Metody pracy Zachodu były mu wielkiem przykazaniem i wielki miał do nich zawsze szacunek”10.

Kompozytor we wstępie do swoich niedokończonych pamiętników napisał: „…Mówiąc szczerze – nie uważam się, rzecz prosta, za jednego z tych najskromniejszych, egzystencje moją też trudnoby nazwać szarą. Życie twórczego artysty ma w sobie zawsze coś z awanturniczej przygody, nawet gdy chodzi jedynie o przygodę i awanturę wewnętrzną – na terenie zmagań o własną treść i formę. W życiu muzyka owa przygoda – w znaczeniu bardziej już realistycznym – staje się często niemal jego chlebem powszednim (jakże nieraz gorzkim i trudnym do strawienia!). Zawodowe (powiedzmy raczej: zarobkowe) konieczności zmuszają go do licznych podróży, nie stanowiących wytchnienia i odpoczynku jak dla turysty – przeciwnie: włóczęgi te, to ciężka praca, wzmożona aktywność, konieczność przezwyciężania napotykanego oporu i każdorazowo opanowania nowej sytuacji, to przenikanie w coraz to nowe środowiska i bystre orientowanie się we właściwym im stylu życia; wreszcie to doskonała sposobność spotkania i zbliżenia się z ogromną ilością bardzo wybitnych nieraz ludzi. W ten sposób stosunek do podróży staje się niejako czynny a nie bierny”11.

Znajomość i możliwość przebywania z Karolem Szymanowskim była dla wielu jego bliższych i dalszych znajomych oraz przyjaciół wyróżnieniem i zaszczytem, o czym wspominała m.in. Anna Iwaszkiewiczowa: „Karol pomimo (…) zmęczenia ludźmi, którzy falangami wprost nachodzą go w Bristolu, wygląda doskonale i jest pogodny, (…) tak pełen uroku, że każda chwila z nim spędzona ma swoją niezapomnianą wartość. Mówiliśmy dziś o tem z Jarosławem, że on ma to co mieli niektórzy wielcy ludzie, np. Napoleon (podobno ma to też Piłsudski), ten czar zniewalający, który w osobistem obcowaniu nawet wrogów obezwładnia. Jest to jakaś emanacja duchowa, ale i urok fizyczny, w głosie, w spojrzeniu”12. Zaprzyjaźniona z kompozytorem Zofia Nałkowska uważała, że „Był to – nawet nie biorąc w rachubę jego twórczości – jeden z najbardziej zajmujących ludzi, (…) tak przytem umiejący przenikać siebie i innych, rozbudowany wewnętrznie, tak pod osłoną powściągliwego spokoju skłócony ze sobą i wieloraki”13. Jak się jednak okazało, życie kompozytora pełne było trosk i rozterek wewnętrznych, o czym świadczyć może kolejny fragment jego pamiętników: „…analogia losów wybitnego nawet artysty z losem owego najskromniejszego człowieka polega jednak na tem, iż w stosunku do wyżej wspomnianego najdrobniejszego odcinka rzeczywistości, mówiąc po prostu – wobec zagadnienia praktycznego życia, znajdują się oni obaj w jednym szeregu, w obliczu tych samych trosk, zmagań i wysiłków, nie zasłania mu ich fakt wyjątkowości jego stanowiska”14.

Za życia Autora ponad osiemdziesięciu kompozycji, blisko stu publikacji, niedokończonej powieści Efebos oraz wierszy dokonywało się w kulturze wiele przeobrażeń. Jako baczny obserwator zmieniającej się rzeczywistości Karol Szymanowski potrafił zachować własne, indywidualne oblicze twórcy wszechstronnego. „W dwudziestoleciu międzywojennym stał się zasłużenie ikoną polskiej nowoczesnej muzyki. Młodych fascynował magią swojej osobowości i twórczości. W recepcji jego muzyki powtarzano później wartościujące stwierdzenie: największy po Chopinie, a przed Lutosławskim15.

dr Anna Koprowicz

 

  1. T. Chylińska, Karol Szymanowski i jego epoka, t. 1, Kraków 2010, s. 9–64; J. Waldorff: Serce w płomieniach, Poznań 1982, s. 11–17; T. A. Zieliński: Szymanowski. Liryka i ekstaza, Kraków 1997, s. 12–16.
  2. Z. Szymanowska, Opowieść o naszym domu. Lwów 1935.
  3. T. Chylińska, Karol Szymanowski i jego epoka. „Musica Iagellonica” t. II, Kraków 2008, s. 767–771.
  4. T. Chylińska, Karol Szymanowski…, s. 40.
  5. Tamże, s. 66; J. Waldorff, Serce…, 13.
  6. M. Makowska, Europejskość nie zaprzecza polskości. Mamy do niej prawo. Karol Szymanowski – artysta, Polak, Patriota, Zeszyty Naukowe Towarzystwa Doktorantów UJ. Nauki Humanistyczne, nr specjalny 4 (1/2013), s. 157–163.
  7. T. Chylińska, Karol Szymanowski i jego epoka
  8. Tamże
  9. E. Penderecka, List do Słuchaczy i Melomanów XI Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena. http://maestro.net.pl/index.php/5159-11-wielkanocny-festiwal-ludwiga-van-beethovena?start=4/data pobrania 25.05.2015.
  10. R. Ordyński, Moment troski.„Wiadomości Literackie” 1938, nr 1 (740), s. 4.
  11. K. Szymanowski, Wstęp do pamiętnika – z papierów pośmiertnych. „Wiadomości Literackie” 1938, nr 1 (740), s. 1.
  12. A. Iwaszkiewiczowa, fragment dzienników opublikowany w „Wiadomościach Literackich” 1938, nr 1, s. 5.
  13. Z. Nałkowska, O Szymanowskim. „Wiadomości Literackie” 1938, nr 1 (740), s. 6.
  14. K. Szymanowski, Wstęp do pamiętnika – z papierów pośmiertnych…
  15. M. Janicka-Słysz, Karola Szymanowskiego drogi twórczej linia prosta i zakręty. „Res Facta Nova” nr 11 (20), Poznań 2010, s. 91–101.
  16. T. Chylińska, Karol Szymanowski i jego epoka, volume 1, Kraków 2010, pp. 9-64; J. Waldorff: Serce w płomieniach, Poznań 1982, pp. 11-17; A. Zieliński: Szymanowski. Liryka i ekstaza, Kraków 1997, pp. 12-16.
  17. Z. Szymanowska, Opowieść o naszym domu. Lwów, 1935.
  18. T. Chylińska, Karol Szymanowski i jego epoka. Musica Iagiellonica, Kraków 2008, volume II, pp. 767-771.
  19. T. Chylińska, Karol Szymanowski … , p. 40.
  20. T.Chylińska, Karol Szymanowski … p. 66, J. Waldorff: Serce p. 13.
  21. M. Makowska, Europejskość nie zaprzecza polskości. Mamy do niej prawo. Karol Szymanowski – artysta, Polak, Patriota. Zeszyty Naukowe Towarzystwa Doktorantów UJ. Nauki Humanistyczne, special issue number 4 (1.2013), pp. 157-163.
  22. T. Chylińska, Karol Szymanowski …
  23. T. Chylińska, Karol Szymanowski …
  24. E. Penderecka, List do Słuchaczy i Melomanów XI Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena. http://maestro.net.pl/index.php/5159-11-wielkanocny-festiwal-ludwiga-van-beethovena?start=4/data 25.05.2015
  25. R. Ordyński, Moment troski. “Wiadomości Literackie” 1938, number 1 (740), p. 4
  26. K. Szymanowski, Introduction to my Memoirs – from the Posthumous Papers. “Wiadomości Literackie” 1938, number 1 (740), p. 1.
  27. A. Iwaszkiewicz, fragment dzienników opublikowany w “Wiadomościach Literackich” 1938, number 1 p. 5.
  28. Z. Nałkowska, O Szymanowskim. “Wiadomości Literackie” 1938, number 1 (740), p. 6.
  29. K. Szymanowski, Introduction to my Memoirs – from the Posthumous Papers…
  30. M. Janicka-Słysz, Karola Szymanowskiego drogi twórczej linia prosta i zakręty. “Res Facta Nova”, number 11 (20), pp. 91-101.